niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 17

*Oczyma Isabelli*

-Ja chyba też już pójdę spać-powiedziałam po tym jak Harry i Li poszli do pokoju.


Wstałam, a Niall za mną. Poszliśmy na górę. Gdy Niall wszedł do pokoju położył się na moim łóżku. Z pod poduszki wyjęłam piżamę i udałam się do łazienki. Wyszłam wzięłam laptopa i weszłam na twittera. Niall'a nie było w pokoju. Weszłam w wiadomości prywatne i to co tam przeczytałam było dla mnie szokiem! Dziewczyny pisały teksty typu "Zostaw mojego Niall'a dziwko" albo "Myślisz idiotko że nie wiemy że jesteś z Niallem dla sławy !?!". Oczy wypełniły mi się łzami. Zatrzasnęłam laptopa i ukryłam twarz w dłoniach. Poczułam silne ramiona obejmujące mnie. Zapłakana spojrzałam na Niall'a i zapytałam:
-Za co one mnie tak nienawidzą?
Po moich słowach Niall posadził mnie na swoich kolanach, przycisnął mnie do swojej piersi i zaczął głaskać po głowie. Po godzinie szlochu zasnęłam.

Rano obudziłam się wtulona w Niall'a. Chłopak jeszcze spał więc pocałowałam go aby go obudzić. Chłopak delikatnie się uśmiechnął ale nie otworzył oczu. Pocałowałam go jeszcze raz. Tym razem namiętniej. Chłopak chwycił mnie za biodra i pociągnął tak że wylądowałam na nim.
-Co dzisiaj robimy?-zapytałam gdy oderwałam się od chłopaka
-Zobaczysz-powiedział puszczając do mnie oko.
Wstałam i  udawanym fochem podeszłam do szafy. Otworzyłam moją Narnie i wyciągnęłam z niej ubranie. Udałam się do łazienki, przebrałam się, zrobiłam delikatny makijaż a włosy spięłam w koka. Wróciłam do pokoju. Niall siedział ubrany na łóżku. Podeszłam do niego, usiadłam mu na kolanach i pocałowałam
-Już nie jesteś zła?-zapytał
-Nigdy nie byłam-powiedziałam z zadziornym uśmieszkiem
Niall popchnął mnie tak że wylądowałam na łóżku. Chłopak całował mnie bardzo zachłannie. Oderwałam się od niego i zapytałam:
-Nie za dużo tego dobrego?
 -Hmmm... Nie-powiedział z chytrym uśmiechem przy okazji ukazując aparat.
Niall wstał i chwycił mnie za rękę. Na dole nikogo nie było co mogło oznaczać że wszyscy jeszcze spali. jedliśmy śniadanie i poszliśmy do samochodu. Jechaliśmy dość długo. Dotarliśmy do małego domku zrobionego z czerwonej cegły. Kiedy wysiedliśmy blondyn zakrył mi oczy dłonią. Zaprowadził mnie do ogrodu. Leżał tam koc, koszyk z jedzeniem i bukiet czerwonych róż. Irlandczyk podszedł do koca i wziął z niego kwiaty. Podał mi je, a następnie razem usiedliśmy na ziemi. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy na różne tematy. Byliśmy tak zajęci sobą że nie zauważyliśmy kiedy zebrały się ciemne chmury. Zaczął padać deszcz. Pobiegliśmy do domu, jednak na niewiele się to zdało ponieważ byliśmy cali mokry. Wnętrze domu było bardzo przyjemne. Ściany pomalowane  były na kolor beżowy a na podłodze leżały panele z jasnego drewna. Po prawej stronie  od wejścia znajdowała się kuchnia a po lewej łazienka. Naprzeciwko wejścia znajdował się salon.
-Issy zimno tobie?-zapytał Niall z troską
-Troszeczkę- odpowiedziałam.
Nie byliśmy specjalnie mokrzy. Moja bluzka co prawda była do połowy mokra.
-Dam ci swoją bluzkę-powiedział chłopak. Zdjął mokrą bluzę, następnie podał mi swoją bluzkę. Udałam się do toalety, ubrałam koszulkę, a mój mokry T-shirt wzięłam do pokoju i powiesiłam na kaloryferze.
-Częściej musisz chodzić w moich ubraniach- wyszeptał mi na ucho Niall
Obróciłam się do chłopaka przodem. Widząc jego uśmiech uniosłam brwi i zapytałam:
-Coś sugerujesz?
-Może-powiedział jeszcze szerzej się uśmiechając.Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy telewizję do momentu kiedy deszcz nie zelżał. Wtedy wzięliśmy swoje ubrania i pojechaliśmy  powrotem do domu.

-Jesteś na mnie złą ?-zapytał Niall kiedy siedzieliśmy u mnie w pokoju.
-Niby za co?
-Za to że zmarnowałem tobie cały dzień-odpowiedział spuszczając głowę.
Podeszłam do niego chwyciłam jego twarz w dłonie i powiedziałam
-Przebywanie z tobą to nie marnowanie czasu
Po tych słowach chłopak przybliżył swoją twarz do mojej. Kiedy dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów do pokoju wparował Lou i Viv.
-Co wy tu robicie-zapytał Lou z uśmiechem
-Louis idioto-zawołał Niall i rzucił w pasiastego poduszką. Po chwili gonili się po całym domu.
-Idziemy do chłopaków, idziesz z nami-zapytała Viv
-Jasne czemu by nie?
Przebrałam się, włosy zapięłam w kitkę i zrobiłam lekki makijaż. U chłopaków siedziałyśmy do późna. Kiedy zamierzałyśmy wyjść zaproponowali nam abyśmy spały u nich. Przystałyśmy na tę propozycję.
--------------------------------------
OMG jakie to nieogarnięte. No ale to ja :D
Znajoma Ells organizuje konkurs na blogu <KLIK> miło by było gdybyście wzięły udział :)
Przypominam o pytaniach  do bohaterów <KLIK> i stronie na fb <KLIK>
Po lewej stronie pojawiła się ankieta. Cieszyłybyśmy się gdybyście odpowiadały ;)
~Ciasteczkowy Potwór

Aleluyah !

Jak widzicie mamy nowy nagłówek :D Jest wprost CUDNOWNY ! W imieniu swoim jak i dziewczyn chciałabym bardzo podziękować FIZZY. <3
Zapraszam bardzo na jej bloga, i napiszcie do Fizzy, może wam też zrobi taki wspaniały nagłówek ;) ~ Ells ^^

sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 16 .

*Oczami Zayna*

Lilly to naprawdę cudowna dziewczyna . Zazdroszczę Harremu , cholernie zazdroszczę . Wiedziałem , że jest wyjątkowa , kiedy ją tylko pierwszy raz zobaczyłem . Siedziałem w salonie , rozmyślając nad tym wszystkim kiedy , do salonu zeszli Harry i Lilly . Jak się bawić , to sie bawić po całości . Postanowiliśmy , ze zagramy w butelkę . Wszyscy usiedliśmy na podłodze , gra się rozpoczęła . Pierwsza kręciła Issy . Butelka wskazała Liama . 
- Haha Liam , prawda , czy wyzwanie ? - zapytała Is . 
- Zaryzykuję wyzwanie . 
- Liam , dla ciebie zadanie specjalne . Musisz wziąć do ręku łyżkę ! - powiedziała Issy . 
Liam był naprawdę przerażony , ale sam wybrał wyzwanie . 
- A ja to uwiecznię i wstawię na tt ! - powiedziałem triumfalnie . 
- Uhggg , no dobra niech wam będzie . 
Po chwili do salonu wszedł Liam trzymając łyżkę w ręku . Jego mina była niedopisania ! 
- Mogę już to coś puścić ? - spytał przerażony 
- Możesz , nie będziemy cie więcej torturować . - powiedziała Is . 
Gdy tylko wymówiła ostatnie słowo , łyżka upadła z hukiem na podłogę , a na twarzy Liama ponownie zagościł uśmiech . Teraz była jego kolej . Tym razem butelka wskazała Nialla . 
- Niall , wzywanie czy prawda ? - spytał zadziornie Li 
- No oczywiście , że wyzwanie - powiedział dumnie . 
- Hmmmm , pomyślmy . Ooo  już wiem ! Musisz zatańczyć i zaśpiewać Gangam Style ! 
- Okeeej . - powiedział , i wyszedł na środek salonu .
- Moment blondasek , musi być jeszcze muzykaa . - Powiedziałem i włączyłam szybko ową piosenkę . 
Horan zaczął tańczyć i śpiewać , co było naprawdę śmieszne . Ja w tym czasie go nagrywałem . Dzisiaj bawiłem się w paparazzi , wszystko uwiecznie a potem wstawię na tt .  Kiedy skończył śpiewać i tańczyć każdy z nas już płakał ze śmiechu . Butelka znalazła się teraz w rękach Nialla . Zakręcił iiii ... tym razem wypadło na Louisa . 
- Lou , wyzwanie jak mniemam ? - zapytał podjarany blondasek . 
- No a jakże by inaczej . Słucham cie . - powiedział uradowany Lou . 
- Co by ci tu wymyślić . Już wiem ! Striptiz ! 
- MISSION ACCEPT ! - już po chwili znajdował się na środku .
Tego jednak postanowiłem nie nagrywać , z oczywistych względów . 
- No zapodaj jakiś bit DJ Malik . - powiedział . 
- Już sie robi ! - powiedziałem i włączyłem mu piosenkę . 
Zaczęło się niewinnie , ale Lou jak to on zawsze zostawia wszystko na koniec . Vivka nie mogła usiedzieć w miejscu . Hahahah , nie mogłem już wytrzymać ze śmiechu . 
Butelkę przejął Louis i tym razem wypadło na mnie . 
- Zayn , kochany ty powiedz mi co mam dla ciebie przygotować ? 
- Jak jedziemy na całego to wyzwanie . Raz się żyję . - powiedziałem , a w myślach byłem juz przerażony pomysłem Louisa . 
- MAM ! Zatańczysz ! 
- Okeeey . Dla was wszystko ! -- Włączyłem piosenkę i zacząłem tańczyć. Wszyscy się śmiali  , nawet ja sam się z siebie nabijałem . Ale oto w tym wszystkim chodziło . 


Po moim tańcu butelka została przekazana dla mnie . Wypadło na Viv . 
- Oooo , jak miło Vivka . Mów kochana , prawda czy wyzwanie ? - zapytałem 
- Wyzwanie , tak jak każdy tego wieczoru - powiedziała uśmiechnięta
- Jesteś tego pewna ? - zapytałem z miną cwaniaka 
- Dawaj , szybko bo się niecierpliwię ! - powiedziała i nie mogła już wysiedzieć w miejscu . 
- No dobraaa , dobraaa spokojnie . Chciałaś wyzwanie więc wskakuj na stół i teraz twoja kolej na taniec a Lou ci w tym pomoże ! 
- okii - weszli na stół i zaczeli tańczyć . Nie sądziłem , że się na to zgodzą . Tu dopiero było śmiechu co nie miara . Po skończonym tańcu Viv zakręciła butelką , która wskazała Lils .
- Prawda , czy wyzwanie kochana ? - zapytała Viv . 
-Wyzwaanieee ! - odpowiedziała radośnie Lilly . 
Viv rozejrzała się po pokoju szukając pomysłu , jej wzrok zatrzymał się na stole . 
- Zjesz trochę sosu wasabi - powiedziała z chytrym uśmiechem . 
- Nooo dobraaa , zorbie to dla cb - jak powiedziała tak zrobiła . Podeszła do stołu , wzięła trochę sosu na łyżeczkę i go zjadła . Jej mina była jeszcze lepsza niż Liama , kiedy trzymał łyżkę ! Wyglądała wtedy tak słodko , nie mogłem się na nią napatrzeć . Nie , Stop Zayn ! Ogarnij się ! Lilly to dziewczyna Harrego , twojego przyjaciela  . Lilly traktuje mnie jak przyjaciela , tylko jak przyjaciela . Butelka powędrowała teraz do Lilly , która zakręciła butelką tak , że ta wskazała Issy . 
- Is , słońce prawda , czy wyzwanie ? 
- Ja powiem prawdę , pewnie jako jedyna , ale co mi tam . 
- No dobrze , więc czemu bałaś się wyznać , co czujesz w stosunku do Nialla ? 
- Proste , bałam się jego reakcji , ale ciesze się , że w końcu to zrobiłam . - powiedziała Issy .
Ostanie zakręcenie butelką , które wskazało Harrego .  
- Prawda , czy wyzwanie ? - zapytała z ciekawością Is . 
- Wyzwaniee . - powiedział honorowo . 
- No dobrze więc dla ciebie jest zadanie specjalne : powąchasz buty Louisa !
Miał naprawdę przerażoną minę , aż zrobiłem mu zdjęcie . To sie nasze fanki dziś pośmieją z nas haha . ;D 
Podszedł do Louisa , który podał mu buta . Harry niechętnie podsunął sobie but pod nos i wciągnął powietrze . 
- I jak żyjesz lokowaty ? - zapytał Lou . 
- LOUIS ! Wymyj nogi cioto , a nie jedzie z nich na kilometr ! Wariacie jeden ! - powiedział Harry śmiejąc się , a za  chwilę podbiegł do Lils śmiesznie udając płacz . 
- Słonko , to było straszne ! - powiedział szlochając . 
Wszyscy wybuchliśmy śmiechem . 
- Ojejkku , skoro się tak tym przejełeś to może pójdziemy już do twojej sypialni ? - spytała go Lils . 
- Baaardzo chętnie . - odpowiedział cwaniacko . 
Poszli na górę . Poszli, a my zostaliśmy na dole , kończąc naszą grę w butelkę . 



* Oczami Harrego *

Położyliśmy się na łóżku . Lils wtuliła się we mnie . Była taka drobniutka . Nie mogłem uwierzyć , że spotkało mnie coś tak niesamowitego . Z rozmyśleń wyrwał mnie jej głos . 
- Harry , proszę obiecaj mi coś . - poprosiła
- Oczywiście , dla cb wszystko , tylko o co chodzi ? 
- Chciałabym , żebyś obiecał mi , że szczerość i zaufanie będzie ważne w naszym związku . 
- Jasne słonko . Ja też mam do ciebie prośbę . 
- Słucham ? 
- Obiecaj mi , że hejty nie zniszczą naszego związku . 
- Ok. Dobranoc Harry . 
- Dobranoc księżniczko - powiedziałem i dałem jej buziaka .  Lils zasnęła wtulona we mnie . 


________________________________________
Dzisiaj taki bonus  i macie 2 rozdział pod rząd ode mnie ! <3
Mam nadzieję , że wynagrodziłam wam jakoś moją nieobecność . ♥  - Ronnie 




piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 15 .

*Oczami Lilly *

Po eliminacjach udaliśmy się razem z chłopcami do ich apartamentu . Po drodze zajechaliśmy do sklepu żeby kupić popcorn i inne smakołyki bez których nasz kochany Horanek by nie wytrzymał wieczoru filmowego .
- Ej , ej kupmy jeszcze to ! - powiedział Niall wskazując na lody i robiąc przy tym słodką minkę . Oczywiście patrzył się na Liama .
- Nialler , już za dużo tego ! Ja cie ostrzegam ! - powiedział stanowczo Liam .
- No , ale proooooszę ! - jeszcze słodsza mina Horana .
- Niall , no dobrze ale tylko jedną paczkę ! - powiedział Li .
- Yeaaaah ! - powiedział Niall i zaczął tańczyć ' Macarenę ' na środku sklepu . Wszyscy wybuchliśmy śmiechem . Szybko podbiegła do niego Issy .
- Niall , przestać wariacie ! - powiedziała , nie mogąc powstrzymać się od śmiechu .
- Ale dostanę buziaka ? - ponownie słodka minka . Zauważyłam , że on często je robi . Ale jest taki słodziutki i potulny przy tym , że to dodaje mu tylko uroku . Is dała mu buziaka , a my wszyscy poszliśmy do kasy , aby zapłacić . Po chwili wsiedliśmy już do samochodu . Viv , Niall i Is pojechali samochodem z Lou , a ja Li i Zayn pojechaliśmy z Hazzą . Kiedy już dojechaliśmy do domu , ja i Harry poszliśmy do kuchni , żeby zrobić popcorn , a reszta poleciała wybierać filmy . Staliśmy z Harrym w kuchni i prowadziliśmy rozmowę , kiedy nagle przybiegł do nas Zayn .
- Lils , byłyście niesamowite ! To było coś ! Gratuluję ! - powiedział i mnie przytulił  .
- Ej , Zayn ! Uważaj , trzymasz mój cały świat w rękach ! - powiedział Harry  .
- Hazza , spokojnie . Też potrafię się troszczyć o dziewczyny . Poza tym zazdroszczę ci takiego skarbu - powiedział Zayn , dał mi buziaka w policzek i wrócił do salonu .
- Ach to lowelasek jeden . Tylko o dziewczynach myśli i już mi ciebie chce zwędzić - powiedział Harry , po czym przyszedł i przytulił mnie .
- Hazza , przecież wiesz , że ci kocham . Jesteś dla mnie najważniejszy - powiedziałam , a nasze usta połączył pocałunek .
- PIIIIIIIIIIIIIIIIIII - dźwięk mikrofalówki , popcorn był już gotowy .
Zabraliśmy popcorn i poszliśmy do salonu . Usiedliśmy na kanapie i zaczął się nasz wieczór filmowy .
Siedziałam wtulona w Harrego , Lou siedział razem z Viv , a Niall i Issy . Li i Zayn siedzieli na osobnej kanapie . Oglądaliśmy same komedie . Bardzo cieszył mnie wybór takich filmów , który jak mniemam był wyborem Nialla . Tego mi było dzisiaj trzeba ! Nagle nasze skupienie przerwał Zayn .
- Mam pomysł  , a w zasadzie propozycję nie do odrzucenia ! - powiedział Zayn .
- No dawaj ty nasz geniuszu , słuchamy cie . - powiedział Li .
- Dziewczyny zostaną dzisiaj u nas na noc ! - powiedział , a na jego twarzy pojawił sie uśmiech .
Harry spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem , tak samo jak Lou na Viv i Niall na Issy .
- Harry no nie wiem , dzisiejszy dzień był pełen emocji . - powiedziałam , a on dalej patrzył mi prosto w oczy . Zostać u nich , czy wrócić do domu ?  Zostać , czy wrócić ?  ZOSTAĆ ! .
- No dobrze Hazza zrobię to dla ciebie i zostanę . - powiedziałam , a ona delikatnie musnął moje usta .
- Viv ? - spytał Lou .
- Ej , jak Lils zostaje to my też . Nie ma gadania . CZAS NA PIŻAMA PARTY ! - powiedziała uradowana Viv .
- Doookładnie . - potwierdziła Issy .
- Harry , ale mamy jeden problem . - powiedziałam .
- Co się stało ? Zaraz coś wymyślimy . - i ukazał się jego uśmiech , w który mogłabym się gapić godzinami .
- Będzie piżama party , ale my nie mamy piżam . Chyba nam pomożesz? - spytałam zadziornie .
- Twoje życzenie jest moim rozkazem ! Już lece po moją koszulkę . - powiedział i pobiegł na górę , żeby przynieść mi swoją bluzkę . Po chwili był już w salonie z koszulka w ręku .
- Proszę dla mojej księżniczki wszystko . - Powiedział i wziął mnie z kanapy na ręce .
- Aaaa . Harry co ty robisz wariacie ? - spytałam z uśmiechem na twarzy .
- No jak to co ? Przecież musisz się w nią przebrać , a ja ci pomogę . - zadziorne spojrzenie na mnie - Więc ruszamy do mojej sypialni . - dokończył i ruszyliśmy do jego sypialni .
Nie miałam nic przeciwko , bo mówiła prawdę . Miało być piżama party , a ja i Harry jako jedyni byliśmy jeszcze w piżamach .  Reszta już zdążyła się w nie przebrać . My poszliśmy na górę , a oni przygotowali salon do piżama party . Kiedy dotarliśmy do sypialni , chłopak położył mnie na łóżku .
- Może pomogę ci się przebrać ? - powiedział , a w jego oczach ukazały się iskierki nadziei .
- Aż tak bardzo chcesz ? - spytałam ze śmiechem
- Yhmmm , - Stwierdził Hazza .
- No jak musisz , to dobrze . - powiedziałam , a jego oczy aż zabłyszczały . Zdjął ze mnie bluzkę . Chciał zrobić kolejny krok , ale ja przerwałam mu pocałunkiem .
- Dziękuję ci bardzo za pomoc , dalej dam radę sama .
- No dobrze - powiedział zrezygnowany Harry - Ale zostaniesz chociaż w pokoju ? - ponownie pojawiła się ta nadzieja w jego oczach.
- Zostanę głuptasie , zostanę .  - szybko przebrałam się w jego t-shirt .
Dał mi koszulkę HIPSTA PLEASE . Uwielbiałam , jak miał ją na sobie . Wiedział o tym doskonale , dlatego mi ją dał  . Kiedy się już przebrałam podszedł do mnie Harry i przytulił mnie od tyłu .
- Jesteś taka idealna - powiedział .
Szybko odwróciłam się do niego przodem i złożyłam pocałunek na jego ustach .
- Dziękuję , że jesteś . - powiedziałam , gdy skończyliśmy . Po chwili znajdowaliśmy się już w salonie .


________________________________________________
Obiecałam i jest rozdział ! Nie mogłam was zawieść . <3 
Dziękuję , za wszystkie komentarze , jesteście cudowne ! <3 
Piszecie takie komentarze , że pomysły na nowe rozdziały same przychodzą do głowy ! 
To jest coś niesamowitego ! 
Wiem , że się powtarzam , ale naprawdę was wszystkich KOCHAM <3 ! - Ronnie  ♥ 

czwartek, 14 lutego 2013

Rozdział 14.

*Oczami Vivianny*

Weszłyśmy na salę z paroma jeszcze innymi zespołami, a chłopcy zostali w holu. Każdy z jurorów patrzył srogo na wszystkich zgromadzonych, aż mnie przeszedł dreszcz po plecach.
- Na początek... Go Ahead - wyszłyśmy kroczek przed szereg i patrzyłyśmy na jurorów.
- Dziewczyny - zaczęła Agnieszka Chylińska - Macie w sobie to coś, umiecie się bawić na scenie i nie obchodzi was czy ludzi na widowni jest mało czy dużo, ale nie wiem czy sobie poradzicie.
- Zgadzam się z Agnieszką, jednak X-Factor to dużo stresu i poświęceń, czy na pewno dacie sobie radę ? - dodała Nicole
- Oczywiście, że damy - powiedziałam stanowczo - Przyjście tutaj to było nasze marzenie i wiemy, że nam się uda.
- Jednak chcemy jeszcze was usłyszeć, pójdźcie się przygotować i na końcu będzie dogrywka - wyszłyśmy z audytorium, od razu podeszłam do automatu i kupiłam sobie kawę.
- Jednak chcemy was usłyszeć bla bla bla - zaczęłam udawać głos Louisa Walsha - Żaden stary dziadek nie będzie mi dyktował czy mam spełniac marzenia czy nie !
- Kochanie co się stało - usłyszałam radosny głos (w końcu) mojego chłopaka.
- Nic, mamy dogrywkę - burknęłam i wtuliłam się w Lou.
- Dogrywka to nic złego - szatyn odgarnął mi włosy za ucho - Pomyśl, że jurorzy byli tak wami oczarowani i chcą was usłyszeć jeszcze raz.
- Ty to jednak jesteś szurnięty - roześmiałam się i skierowałam się do dziewczyn gdy nagle ktoś na mnie wpadł i cała kawa wylała sie na mnie - Możesz uważać jak chodzisz ?!
- Strasznie Cię przepraszam - spojrzałam na winowajcę, okazał się nim Nathan, chłopak ktorego poznałam, obdarzył mnie słodkim uśmiechem, a ja od razu złapałam Louisa za rękę.
- Nic się nie stało, ale następnym razem uważaj ok ? - chłopak pokiwał głową i wszedł do sali, od razu spojrzałam na szatyna. W środku cały się gotował - Ey panie zazdrosny budzimy się.
- Nie denerwuj mnie, jak widzę jak on na Ciebie patrzy to aż mnie skręca - stwierdził spuszczając wzrok.
- Ale ja kocham Ciebie, a nie jego - musnęłam lekko usta chłopaka na co on od razu się rozpromienił - W torbie mam bluzkę pójdę się przebrać do łazienki.
- Dobrze - weszłam do łazienki i szybko zmieniłam bluzkę. Gdy wychodziłam z kabiny zobaczyłam, że jakaś dziewczyna stoi oparta o ścianę.
- W czymś pomóc ? - spytałam
- Tak pomożesz mi jak odczepisz się w końcu od Louisa ! Myślisz, że ja nie wiem, że jesteś z nim tylko dla sławy, by Twój głupi zespolik się wzbogacił ?!
- Dziecko po pierwsze to się tak nie pluj, bo zobacz przez Ciebie jest cała łazienka mokra, a po drugie to ja kocham Louisa, a on mnie ! Nigdy nie pomyślałabym o Lou jak o zabawce, za bardzo mi na nim zależy - dziewczyna jeszcze bardziej się wkurzyła i wyszła z łazienki trzaskając drzwiami. Poprawiłam jeszcze makijaż i wyszłam, wszyscy mi dzisiaj popsuli humor. Czekałam tylko aż to wszystko się skończy i będę mogła iść do domu i wziąć dłuuugi prysznic.
- Viv co się stało ? - spytała Issy. Spojrzałam na przyjaciółkę i ze łzami w oczach opowiedziałam jej wszystko co się przed chwilą stało w łazience - No to nie za ciekawie, a byłaś miła ?
- Pff wiesz, że nie lubię być miła dla takich osób - prychnęłam. W końcu organizator poprosił nas o wejście. Zaśpiewałyśmy szybko piosenkę i czekałyśmy na werdykt jurorów.
- A więc... PRZECHODZICIE ! Gratulujemy ! - wszystkie trzy zaczęłyśmy skakać, śmiać się i przytulać.
- Dziękujemy bardzo ! Obiecujemy, że ta decyzja była najlepsza - wybiegłyśmy z audytorium i od razu wtuliłam się w Lou. - Przeszłyśmy rozumiesz ?! Idziemy dalej !
- No to gratuluję ! Wiedziałem, że wam się uda - po moich policzkach poleciały łzy szczęścia - Rozmazałaś się od tego płaczu.
- Oj tam ! Jeju jestem taka szczęśliwa, moje marzenia zaczynają się spełniać, moje życie zaczyna się układać i... mam najwspanialszego chłopaka pod słońcem - uśmiechnęłam się zadziornie do Lou.
- Tak sądzisz ? - pokiwałam głową na tak, a uśmiech nie schodził mi z twarzy - Too... ja muszę powiedzieć, że mam najpiękniejszą, najcudowniejszą i najukochańszą dziewczynę na całej kuli ziemskiej ! - wtuliłam się w chłopaka - Kocham Cię miśku.
- Ja Ciebie też - spojrzałam na drzwi wejściowe, stała tam ta dziewczyna z łazienki i patrzyła na nas, napotkałam jej wzrok i nawet nie miałam zamiaru z niej go spuszczać. Trwało to chwilę, dziewczyna się poddała i wyszła. Podeszły do nas dziewczyny, spojrzałam na Issy i Nialla trzymali się za ręce - To wy...
- Taaak - powiedziała uradowana Isabella. Przytuliłam przyjaciółkę, a później Nialla.
- Gratuluję robaczki. To jak idziemy uczcić nasz sukces ?
- Oczywiście ! - wszyscy przytaknęli i poszliśmy do domu.
-----
Nie umiem pisać, w ogóle jestem takim nie umiejącym pisać ciulem. -.-


CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)
Pamiętajcie, że możecie zadawać pytania bohaterom ^^ KLIK ~ Ells ^^

Uwaga , uwaga !

Z OKAZJI WALENTYNEK ŻYCZĘ WAM DUŻO MIŁOŚCI , SZCZĘŚCIA I WSZYSTKIEGO CO SOBIE WYMARZYCIE ! <3 







W piątek (15.02) Pojawi się nowy rozdział ! 
W końcu mój męczący tydzień się skończy i dodam rozdział , kto wie może nawet 2 :) ?
Bądźcie dobrej myśli . I wytrzymajcie w piątek do wieczora :)
Kooocham was ! <3- Ronnie







środa, 13 lutego 2013

Rozdział 13

*Oczyma Isabelli*
Dzisiaj zostałam brutalnie obudzona przez moje przyjaciółki
-Wstawaj śpiochu już 12 -zaczęła drzeć się Viv
-Viv złaś ze mnie-powiedziałam zrzucając ją z mojego brzucha-Matko ile ty ważysz
-Uznam że było to pytanie retoryczne-odpowiediała
-Wstawaj idziemy na zakupy-powiedziała Li wstając z mojego łóżka.
-Dajcie mi 15 minut
Wstałam, ubrałam się, włosy związałam  kitkę i zeszłam na dół. Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy pieszo do centrum handlowego. Gdy dotarłyśmy na miejscu było mnóstwo fotoreporterów. 
-Co wy odwalacie?-zapytałam stając
-Zobaczysz -powiedziała Li pociągając mnie za rękę
Viv pokazała ochroniarzowi jakąś plakietkę, a ten nas wpuścił. Dziewczyny zabrały mnie do Nando's. Czekali tam chłopacy i gdy tylko weszłyśmy zaczęli śpiewać piosenkę którzy wszyscy doskonale znają czyli "sto lat". Tak jestem boska zapomniałam o swoich urodzinach. Zakryłam usta dłonią i uroniłam łzę która zaczęła spływać po moim policzku. Kiedy skończyli był "zbiorowy misiek".
-To teraz prezenty-wydarł się Lou
-Co to to nie. Nie możecie wydawać na mnie kasy-odpowiedziałam
-Is urodziny ma się raz w roku więc bądź tak miła i przyjmij prezenty.-powiedział Hazz
Nie czekając na moją zgodę wszyscy powyciągali paczki i zaczęli mi je wręczać. Od Lou dostałam sweter (dobrze że nie w paski). Od Harry'ego spódnicę, od Zayn'a trampki, od Liam'a bluzę a od Niall'a torebkę. Diewczyny powiedziały że prezent od nich czeka w domu. Zaczynałam się bać. Następnie usiadłam z wszystkimi i zaczęliśmy jeść tort.
-OMG Viv o której my mamy to przesłuchanie??
-Spokojnie Is dopiero wieczorem. -uspokoiła mnie. Gdy skończyliśmy Niall- który siedział koło mnie- zapytał
-Is przejdziemy się?
-Jasne chodź-odpowiedziałam wstając z krzesła. Szliśmy przez centrum handlowe, gdy Niall się zatrzymał i powiedział:
-Is bardzo cię lubię
-Ja ciebie też lubię Niall
-Is ale ja ciebie nie tylko lubię.-powiedział i chwycił mój podbródek i nieśmiało musnął moje usta. Gdy oderwał się ode mnie spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się. On także się uśmiechał. Pocałował mnie jeszcze raz tylko że z większą czułością. Niall chwycił mnie za rękę i poszliśmy z powrotem do przyjaciół. Po powrocie do domu dziewczyny zasłoniły mi oczy i zaprowadziły do salonu. Oniemiałam gdy zobaczyłam tam pianino. Musiały wydać majątek !!
-Dawaj zagraj coś-popchnęła mnie Viv
-Pod warunkiem że mi pomożecie
-No jasne tylko co mamy śpiewać?-odpowiedziała Li
-Hmmm może...1000 metrów nad ziemia?-zapytałam
-Może być-odpowiedziały i chwilę potem śpiewałyśmy piosenkę. Kiedy skończyłyśmy chłopaki zaczęli nam klaskać. Viv spojrzała na zegarek i powiedziała 
-Dziewczyny zostało nam 1,5 godziny
-I co mamy panikować?-zapytałam i razem z Li zerwałyśmy się, zaczęłyśmy piszczeć, krzyczeć i biegać wymachując rękami. Wbiegłyśmy do naszych pokoi i przygotowałyśmy się. Uczesałam kitkę i ubrałam się. Zeszłam na dół i wszyscy tam czekali. Wyszliśmy i razem weszliśmy do samochodu chłopaków.
----------------------------------------------
Po pierwsze: jestem beztalenciem
Po drugie: W ciul romantyczne (czujecie ten sarkam?)
Tak, tak nie na takie badziewie czekaliście, ale cieszyłabym się z komentarzy. Spokojnie nie ja piszę następny rozdział. Zapraszamy na fanpage bloga <KLIK> i na pytania do bohaterów <KLIK>
~Ciasteczkowy Potwór